fot. M. Pietraszak Dmowski
fot. M. Pietraszak Dmowski
fot. J. Gulczyński
fot. J. Gulczyński
fot. J. Gulczyński
fot. J. Gulczyński
fot. J. Gulczyński
fot. M. Pietraszak Dmowski
fot. J. Gulczyński
fot. M. Pietraszak Dmowski
Poprzednie zdjęcie Następne zdjęcie ukryj galerię
zobacz galerię
 
 

Kontakt

"Majątek Rogalin"Sp.z o.o.

z siedzibą w Rogalinie

ul. Nowa 3, Rogalin

PL 62-022 Świątniki n. Wartą

/Oddział Centralnej Informacji KRS 0000115802

kapitał zakładowy 133.000,-

jedyny wspólnik Fundacja im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu

NIP 778-01-49-861/

Telefon:

.+48 61 813 80 40,+48 61 813 81 81

E-mail:

rogalin@post.pl

administrator strony www:

m.rogalin@wp.pl (do korenspondencji w sprawie wizyt, wycieczek, jazdy konnej, imprez).

biuro czynne pon - pt 8:00 - 15:00

 




Jazda konna w terminach uzgodnionych telefonicznie z instruktorem

Natalią Gasperowicz 

tel. 504 177 133.

 


 


Miejsce

Rogalin leży 17 km w linii prostej na południe od centrum Poznania. Majątek ziemski o tej samej nazwie założony został po 1294 roku. Ma więc bardzo długą historię. Należał najpierw do rodu Łodziów z Bnina, których jedna z gałęzi od tej wsi przyjęła nazwisko Rogaliński. Później przechodził przez ręce kilku rodzin. Tu urodził się Krzysztof Arciszewski, pierwszy generał artylerii koronnej, a wcześniej admirał floty holenderskiej. Rogalin był własnością średnio zamożnej szlachty. Gdy trafiał do rąk rodzin zamożniejszych, takich jak Szlichtyngowie czy Unrugowie był jednym z wielu mało istotnych gospodarstw. Dopiero wraz z kupnem Rogalina przez wybitnego członka rodziny Raczyńskich herbu Nałęcz - hrabiego Kazimierza, wówczas starosty generalnego Wielkopolski, miejsce to zaczęło być sławne.

Rogalin położony jest nad Wartą, tuż przed jej przełomem poznańskim. W dolinie rzecznej leżą łąki i pastwiska Majątku Rogalin, tradycyjnie zwane Łęgami Rogalińskimi. Miejsce to, liczące niemal 200 ha, słynie z podobno największego w Europie skupiska wiekowych dębów. Wprawdzie nie wszystkie spośród policzonych na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku 1435 egzemplarzy rosną na naszych łęgach, to jednak nadają one krajobrazowi doliny swoje piętno. Łęgi objęte są wieloma formami ochrony przyrody. Są zespołem przyrodniczo-krajobrazowym, należą do europejskiej sieci NATURA 2000, zarówno w tzw. dyrektywie ptasiej, jak i siedliskowej. Ponadto są najbardziej znaną częścią Rogalińskiego Parku Krajobrazowego. Poszczególne dęby są pomnikami przyrody. Majątek Rogalin z dumą realizuje także programy rolno-środowiskowe, a ostatnio także przyrodnicze. Oznacza to, że działalność rolnicza, gospodarcza, podporządkowana jest celom ochrony przyrody, narzucając terminy i sposób wykonywania zabiegów oraz zbierania pożytków.

Tak jak dla bioróżnorodności i zachowania gatunków ważne jest utrzymanie siedlisk, tak i dla Rogalina ważne jest utrzymanie jego, dosłownie odwiecznego, charakteru. Rogalin zachował mnóstwo śladów przeszłości, wiele sięgających średniowiecza. Widoczne są nawarstwienia historyczne. Pomniki przeszłości są materialne i kulturowe. Do tych ostatnich zaliczyć można nazwy miejscowe, których zachowało się do dzisiaj ponad sto, niektóre starsze od tutejszego osadnictwa. Zabytkami kultury materialnej są znaki geodezyjne, takie jak kopce, bruzdy, drzewa graniczne. O przeszłości Rogalina uważnemu obserwatorowi dużo powiedzą pola, ich kształt i rozmiar. Są wreszcie aleje i zadrzewienia śródpolne. Aby to wszystko, co świadczy o wysokiej kulturze nie tylko właścicieli wsi, ale całej Wielkopolski, zachować dla następnych pokoleń, najlepiej Majątek Rogalin wykorzystywać tak, jak działo się to przez setki lat. I nie chodzi tu o robienie z niego skansenu. Aby gospodarstwo mogło się utrzymać, musi być dochodowe, musi poszukiwać coraz lepszych metod produkcji, korzystać z nowych technologii i nowoczesnej techniki. Jednak najważniejsze dla zachowania tego miejsca jest utrzymanie jego wiejskiego i rolniczego charakteru. Nie jest to łatwe, Rogalin leży zaledwie 17 km od centrum stolicy regionu, aglomeracji liczącej około miliona mieszkańców. Chaotyczną i brzydką zabudową zniszczyć można każdą wieś. Czy Rogalin też musi paść ofiarą tej bezplanowej, dzikiej urbanizacji? Nie! Nie może. Bo wtedy stracimy jedno z najpiękniejszych miejsc w Wielkopolsce, znane w całej Polsce, a może nawet w Europie. Historia by nam tego nie wybaczyła.

Rogalin, gdy przed ponad 240 laty kupił go hrabia Kazimierz Raczyński, był „lichą wioską”. W sensie warunków rolniczych pozostał nią nadal. Niewiele mogło się zmienić. Pada tu mniej niż w pustynniejącej Wielkopolsce. Może, dzięki ciężkiej pracy całych pokoleń, gleby uległy poprawie. Nadal pozostają to jednak zakamienione piaski. Dlaczego więc tak się męczymy? Bo Rogalin to wielkie wyzwanie. Pod każdym względem. A my lubimy wyzwania.

 

 fot. J. Gulczyńki

Natura 2000