Strzyża 2016

img_7174_kopiowanie

Choć nasze owce nie są rasą wełnistą, wyhodowaną z myślą o jak największej produkcji wełny wysokiej jakości, musimy je strzyc raz w roku. Robimy to, żeby zachować higienę zwierząt i żeby nie przegrzewały się, gdy nadejdą gorące dni.

Strzyżę wykonuje elektryczną maszynką fachowy postrzygacz. Umiejętnie sadza owcę na grzebiecie, co zapewnia mu swobodę ruchów, a zwierzęciu pozwala się odprężyć. Wełnę sprzedajemy. Po wypraniu i gręplowaniu służy do wypychania kołder.

Postrzygacze nie muszą się spieszyć jak na wyścigach, urządzanych np. w Australii czy Nowej Zelandii, gdzie owczarstwo jest bardzo rozpowszechnione. Ale i tak ostrzyżenie jednej sztuki zajmuje wprawnej osobie zaledwie około minuty.

Kiedyś sprzedaż wełny była dla rolnika przychodem porównywalnym ze żniwami. Dzisiaj tylko częściowo pokrywa koszty strzyży.